
Według szkoleniowców hiszpańskiego klubu, najważniejszym zadaniem będzie "upilnowanie" Roberta Lewandowskiego. Zadanie to przypadnie w udziale Sergio Ramosowi. Zdaniem mediów powinien on być zdecydowanie lepszym "plastrem" na Lewandowskiego niż Pepe.
Aby zatrzymać człowieka od czterech bramek, konieczne będą nadzwyczajne środki ostrożności w obronie. Wydaje się, że Sergio Ramos jest psychicznie i fizycznie w dobrej formie, aby stawić czoła polskiemu napastnikowi. Nie będzie to łatwe, bo Lewandowski to gracz szybki, dysponujący dużą łatwością dryblingu i świetnym celownikiem. - napisał "Flor"

Trener Realu zapowiada, że szykuje się ostra gra. Mówi, że nie chce promować fauli, jednak uważa, że gracze Borussi nie będą mieli łatwo w tym spotkaniu. W Dortmundzie Ronaldo był nieprzepisowo zatrzymywany aż pięć razy - Robert ani razu nie był sfaulowany. Portugalski szkoleniowiec na poniedziałkowej konferencji prasowej, powiedział, że całą odpowiedzialność za przegraną bierze na siebie - "To będzie wyłącznie moja wina i to będzie moja porażka. Zresztą zawsze tak jest. Przegrana jest winą trenera, zwycięstwo jest zasługą całej drużyny".
Mourinho zachowuje pewność siebie i nie ma poczucia, że dzisiejszy pojedynek może być jego ostatnim na ławce trenerskiej. "The Special One" wierzy w swoją drużynę i zapowiada, że historia futbolu widziała nie takie rzeczy.

Media na Półwyspie Iberyjskim żyją dzisiejszym meczem na stadionie Santiago Bernabeu. Zgodnie podkreślają, że Real Madryt ma niewielkie szanse, aby awansować do meczu finałowego Ligi Mistrzów na londyńskim Wembley.
Zadanie to graniczy niemal z cudem. Porażka Borussii stosunkiem 3:0 jest mało prawdopodobna, choć możliwa. Ostatnim razem zdarzyła się ponad półtora roku temu, kiedy niemiecki zespół uległ Olympique Marsylia. Od tamtego spotkania podopieczni Kloppa rozegrali już 43 mecze, przegrywając siedem, z których zaledwie jeden różnicą dwóch bramek - "Marca"
Mecz Real Madryt - Borussia Dortmund już dziś o godzinie 20:40 !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz