
Pierwszą bramkę dla Bayernu strzelił Mandżukić w 60. minucie. Euforia jednak nie trwała zbyt długo ponieważ, już 9 minut później do remisu doprowadził Gundogan strzelając karnego po faulu Dantegona na Reusie w polu karnym.
Gdy kibice żyli już tylko dogrywką, minutę przed zakończeniem podstawowego czasu do bramki Weidenfellera trafił Arjen Robben. Podczas doliczonych pięciu minut zespół Kloppa nie potrafił już zmienić postaci rzeczy i doprowadzić choćby do dogrywki.

Mecz mógł się zakończyć całkiem innym wynikiem, gdyż obydwie drużyny miały wiele akcji podbramkowych rywala. Często od gola swój zespół ratowali bramkarze, ale nie tylko. Fenomenalnym ślizgiem i wybiciem z linii bramkowej piłki popisał się Neven Subotić.

Mecz był wyrównany, lecz to Bawarczycy w tym roku zdobyli puchar Ligi Mistrzów.

________________________________________________________________
Gratulacje dla Bayernu, ale nie podobało mi się zachowanie wieeeelu zawodników z tej drużyny. Tutaj macie choćby porównanie z zeszłorocznego finału Ligi Mistrzów:

ps. przepraszam że jest to trochę wymęczone, ale rano wróciłam z wesela, więc wiecie. Dla mnie to i tak Borussia jest największym objawieniem tego sezonu Champions League, bo przecież miała nie wyjść z grupy a zagrała na Wembley.
























