Od początku spotkania to Real organizował sobie więcej akcji pod bramką przeciwnika, lecz nie udało im się żadnej wykorzystać. Borussia też atakowała, lecz nie tak często jak gospodarze. Królewscy szanse na odrobienie strat zmarnowali w pierwszych minutach meczu, pudłowali wtedy ; Gonzalo Higuain, Cristiano Ronaldo i Mesut Oezil. Dwóch pierwszych zatrzymał doskonałymi interwencjami Roman Weidenfeller, a Oezil w sytuacji sam na sam strzelił obok bramki. Borussia nie skupiała się tylko na obronie, ponieważ też atakowała. Trzy 'setki' zmarnował Robert Lewandowski. W pierwszej połowie jego strzał zatrzymał Diego Lopez a w drugiej piłka uderzona przez Polaka w sytuacji sam na sam z bramkarzem odbiła się od poprzeczki, ale linii bramkowej nie przekroczyła. W 76. minucie strzał Polaka zatrzymali obrońcy.
Real atakował do samego końca i gdy prowadzili już 1:0 po wielkim zamieszaniu w polu karnym do siatki trafił Sergio Ramos, który przez cały mecz podążał za polskim napastnikiem, czasem nieprzepisowo go zatrzymując. Jednak Webb tego nie zauważał a Hiszpan zobaczył żółtą kartkę dopiero po faulu na Łukaszu Piszczku. Gospodarze po drugim golu rzucili się do walki o być albo nie być w finale. Całe trybuny zadrżały w 94. minucie kiedy w polu karnym padł Ronaldo, lecz sędzia nie odgwizdał faulu na Portugalczyku i nie podyktował "jedenastki".
O występie Polaków mówił były napastnik reprezentacji Polski-Radosław Gilewicz.
"Robert Lewandowski miał znakomite sytuacje, ale zabrakło mu koncentracji, momentami siły i szczęścia, jak przy genialnym strzale w poprzeczkę. To był bardzo dobry występ, kapitalnie zagrał za to Łukasz Piszczek. Mimo, że w ostatniej chwili wyleczył kontuzję i po raz kolejny sprawił, że Cristiano Ronaldo był zupełnie niewidoczny. Powstrzymał Portugalczyka zwłaszcza w kluczowym momencie końcówki, gdy ten się rozpędzał. Dał mnóstwo drużynie. Kuba asekurował Łukasza i więcej przykładał się w defensywie"

Tak mówili polscy piłkarze z Borussi oraz kapitan Realu :
"Porażka może wpłynąć na nas pozytywnie, może nas pobudzić. Dziś trzeba było wydrzeć awans, każdy dał z siebie wszystko. Pokazaliśmy, że na to zasłużyliśmy.Ramos grał twardo, na pograniczu faulu. Sędzia na dużo pozwalał, ale czasem tak jest i trzeba sobie z tym poradzić" - Robert Lewandowski.
"Mecz był bardzo ciężki. Real pokazał swój potencjał. My staraliśmy się przeciwstawić i to się udawało do 80 minuty. Później straciliśmy gola, zaczęły się nerwy, ale wyszliśmy z tego obronną ręką.Ostatnie minuty meczu zagraliśmy na rezerwie, ale mamy teraz kilka dni przerwy i znów bak będzie pełny." - Kuba Błaszczykowski
"Każdy musiał trochę ochłonąć po meczu i nacieszyć tym co udało się osiągnąć. Były śpiewy i małe piwko zaraz po meczu, ale cieszymy się już tym, że przed nami finał na Wembley i zobaczymy co tam się wydarzy. Wczoraj na treningu czułem jeszcze trochę bólu, ale przed meczem wszystko było okej, dlatego podjąłem decyzje ze zagram i cieszę się ze mogłem w takim meczu wziąć udział" - Łukasz Piszczek

"W piłce czasem się przegrywa, zdarza się, ale w Dortmundzie powinniśmy zagrać tak jak we wtorek. Wtedy wszystko byłoby inaczej. To dla nas wstyd, że byliśmy tak blisko celu, a nie wykorzystaliśmy szans, zwłaszcza tych z pierwszej połowy" - Sergio Ramos.

Dziś przekonamy się z kim Borussia zagra na Wembley. Mecz Barcelona-Bayern już o 20:40.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz