Piłkarze Borussii mocno męczyli się w drugim ćwierćfinale z Malagą, którą po dramatycznej końcówce pokonali 3:2. Real natomiast w drugim spotkaniu w 1/4 finału Chempions League przegrał z Galatasaray Stambuł 3:2, lecz nawet taki wynik nie uratował tureckiego klubu przed odpadnięciem, ponieważ w pierwszym meczu przegrali oni 3:0.

Teraz drużyna Juergena Kloppa nie chce powtórzyć swoich błędów. Trener zaznacza, że "Zrobimy wszystko, by już wcześniej rozstrzygnąć losy spotkań półfinałowych". Borussia i tak zrobiła już znacznie więcej, niż od niej oczekiwano. Awans do półfinału jest wielkim sukcesem dla niemieckiego klubu. Gdyby dziś udało się jej pokonać jeden z najlepszych klubów świata, do finału Ligi Mistrzów awansowałaby po raz drugi w historii. W 1997 roku Borussia, zwyciężając Juventus Turyn, wygrała Ligę Mistrzów. Wypowiedź trenera Borussi przed meczem:
"Zdajemy sobie sprawę, że mecze półfinałowe są zupełnie inne niż te w fazie grupowej. Real jest teraz silniejszy, bo ma do dyspozycji kilku piłkarzy, którzy nie mogli zagrać jesienią, na przykład Marcelo.Spróbujemy narzucić rywalom nasz styl, zagrać radosny futbol, pamiętając, aby ani na chwilę nie tracić koncentracji. Możemy być trudnym przeciwnikiem dla każdej drużyny"

Dla Realu będzie to 24. półfinał Ligi Mistrzów, dla BVB dopiero trzeci.

Tutaj możecie coś przeczytać o "klątwie bramkarzy", którą znalazłam :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz