wtorek, 9 kwietnia 2013

Galatasaray-Real Madryt - 09.04.2013

Dzisiejszego wieczora będziemy mieli okazje pooglądać jeszcze jeden mecz w 1/4 finałów Ligi Mistrzów. Nie ma się co zastanawiać, że mecz będzie wzbudzał mniej emocji, niż ten w Dortmundzie ze względu na tego, że po pierwszym meczu Realu z Galatasaray, Królewscy są już jedną nogą w finale. Na Santiago Bernabeu, drużyna grająca z własną publicznością wygrała 3:0 po golach Ronaldo, Benzemy i Higuaina. Zespołowi ze Stambułu nie udało się strzelić żadnej bramki. Przewiduję się, że dziś między słupkami znów stanie Diego Lopez, a nie wyleczony już po kontuzji pierwszy bramkarz reprezentacji Hiszpanii Iker Casillas.

Naszym celem jest zagranie podobnego meczu do tego, który rozegraliśmy tydzień temu. Galata prezentuje się dobrze w kontrataku i ma szybkich piłkarzy z przodu, lubiących ustawiać się głeboko na połowie rywala. Musimy zagrać ze spokojem w defensywie, być zwarci. Trzeba zapomnieć o 3:0, bo tylko strzelanie kolejnych bramek da nam pewny awans - to klucz do sukcesu. Nasza mentalność to wyjście na boisko i zdobywanie goli, a nie chowanie się za wynikiem z pierwszego spotkania. - mówi przed spotkaniem bramkarz Realu - Diego Lopez.

Przed pierwszym meczem trener Królewskich - Jose Mourinho, zapytany przez dziennikarzy o numer 1 w bramce na mecze w Champions League, odpowiedział jednoznacznie : "W tej chwili Diego jest w o wiele lepszej formie niż Iker."

Skoro tak uważa The Special One miejmy nadzieje, że jego decyzja zaprowadzi Królewskich do finałów!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz