Wczoraj w 1/4 finałów LM odbył się mecz Borussi z Malagą. Przed meczem, wszyscy byli niemal pewni, że bez problemów dalej przejdzie drużyna z Niemiec. Tak jednak nie było. Zespół Manuela Pellegriniego do 90. minuty, zapewnił sobie awans. Ich marzenia jednak zostały przerwane. W 91. minucie na remis 2:2 strzelił Marco Reus,a już w 93. było 3:2 dla Borussi Dortmund, która dzięki golu Filipe Santany gra dalej w rozgrywkach Champions League. Wygrana zespołu Jurgena Kloppa nazywana jest "Cudem w Dortmundzie" i może rzeczywiście tak było. Trener Malagi, nie krył swojego niezadowolenia z wyniku meczu. Uważał że gol Santany na 3:2 był strzelony ze spalonego, jednak trenerzy Borussi nie dają za wygraną i twierdzą, że bramka na 1:2 powinna być nieuznana, lecz na razie nie wypowiadają się więcej na ten temat. A tak podsumowali rzekomą "niesprawiedliwość" trener Malagii, właściciel klubu i sami piłkarze :
"Różnie można przegrać, ale gdy to się dzieje w taki sposób, boli to najbardziej. Szczególnie, że przy trzecim golu były dwa spalone.Nie mogliśmy awansować albo ktoś tego nie chciał. Ukarana drużyna po prostu nie może grać w półfinale Ligi Mistrzów! (nawiązanie do tego,że zespół z Hiszpanii miał roczny zakaz gry w europejskich pucharach z powodu nieprawidłowości finansowych.) Od kiedy strzeliliśmy bramkę na 2:1, na boisku nie było sędziów. W ruch poszły łokcie, byliśmy popychani, powinny być dwie czerwone kartki, a przy ostatnim golu sędzia nie odgwizdał podwójnego spalonego! Tak nie da się awansować. Jesteśmy rozczarowani. Mimo wszystko muszę pogratulować rywalom" - mówił Pellegrini.
"Jesteśmy wkurzeni i zawiedzeni. Takie wyrzucenie z Ligi Mistrzów jest nie fair. Zasłużyliśmy na awans bardziej niż ktokolwiek. Nie mogę uwierzyć, że ostatni gol został uznany. To niewytłumaczalne, że w okolicach pola karnego jest czterech sędziów i nie widzą spalonego" - wypowiadał się Ignacio Camacho.
"Dziękuję bardzo zespołowi. Byliście mistrzami na boisku. Przykro mi, że odpadliście w taki niesprawiedliwy i rasistowski sposób. Mam nadzieję, że UEFA rozpocznie śledztwo w sprawie wyrzucenia hiszpańskiego klubu w takim stylu, który nie ma związku z duchem sportu. To nie piłka nożna, to rasizm" - napisał na Twitterze właściciel klubu Abdullah bin Nasser Al-Thani.
Uważacie, że rzeczywiście to Malaga powinna przejść dalej? Czy po prostu te wypowiedzi kierowane w stronę Borussi są tłumaczeniem przegranej i odpadnięciem z Ligii Mistrzów?

a tak o meczu pisały niemieckie gazety, właściciel i menadżer klubu oraz piłkarze :
CUD W DORTMUNDZIE!
Niesamowite! Nieprawdopodobne! Borussia jest po prostu fantastyczna! Borussia przegrywała 1:2. Wyrównał Reus, a zaledwie 69 sekund później Santana strzelił na 3:2. Co za emocje! Co za moment! - "Bild"
Borussia ożyła w dwie minuty - "Kicker"
Gol Santany w ostatniej minucie dał Borussii półfinał. To było szalone! Prawdziwa ekstaza! Stadion Iduna zatrząsł się w posadach, a marzenia Borussii o finale są wciąż żywe!-"Ruhr Nachrichten"
"Myślałem, że w życiu widziałem już wszystko. Byliśmy prawie martwi" - mówi szef klubu Hans-Joachim Watzke
"Nie wiem, jakich słów mam użyć. Niesamowite, jak mocno drużyna cały czas wierzyła w sukces. Nawet jeśli nie zagraliśmy najlepszego spotkania."- powiedział menadżer Borussii Michael Zorc
"Respekt dla Dortmundu! Kiedy wierzysz, w futbolu wszystko jest możliwe. Fantastyczny mecz" - napisał Edin Dżeko.
"Ależ końcówka! Malaga nie zasłużyła na taką porażkę. Co za mecz. Co za reklama Ligi Mistrzów" -mówił gracz Olympique Marsylia Joey Barton.
a tak podsumował to pewien komentator, przypominając słowa Gariego Linekera :
"Piłka nożna to prosta gra. 22 ludzi biega za piłką przez 90 minut, a na końcu wygrywają Niemcy"

a Wy? cieszycie się z awansu Borussi, czy uważacie, że to Malaga na niego zasłużyła? :)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńogromnie się cieszę. ♥
OdpowiedzUsuńmoże Borussia nie grała dobrze całego meczu, ale sie starali. wierzyli do końca i awansowali i to jest najważniejsze. ♥