sobota, 8 czerwca 2013

Euro 2012 we wspomnieniach.

Rok temu o tej porze niecierpliwie czekaliśmy na pierwsze gwizdek sędziego, który rozpocząłby mecz inauguracyjny Euro 2012. Do tej imprezy przygotowywaliśmy się wiele lat. Z małymi problemami, ale zdążyliśmy. Dużo zyskała nasz infrastruktura - nowe drogi, czy przepiękne stadiony. 16. czerwca miał być "świętem narodowym". Tego dnia mieliśmy być dumni z bycia Polakami, stało się jednak inaczej.


8.06.2012 - MECZ Z GRECJĄ (INAUGURACYJNY EURO 2012)


Przed samym meczem odbyła się wspaniała ceremonia otwarcia Mistrzostw Europy:



17. MINUTA - Gol Roberta Lewandowskiego

Szybka kontra Polaków, akcja dzieje się pod polem karnym przeciwnika. Wszyscy Polacy wpatrzeni w mężczyzn ubranych w biało-czerwone stroje. Cały Stadion Narodowy wybucha euforią, wszyscy przed telewizorami skaczą z radości. Jeden z najpiękniejszym momentów naszego, polskiego Euro.

KOMENTATOR:

"Jak kiedyś Stadion Śląski, tak teraz Stadion Narodowy i znów akcja Polaków. Błaszczykowski do końcowej linii, dośrodkowanie i GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL, GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL, GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL, GOOOOOOOOOOOOOOOOOL! POLSKA PROWADZI Z GRECJĄ JEDEN DO ZERA!!!!"





51. MINUTA - Gol Dimitrisa Salpingidisa


Stadion Narodowy nagle cichnie. Pojawia się smutek na twarzach polskich kibiców, który nie pasuje do fety, urządzanej przez Greków na stadionie. Salpingis strzelił bramkę wykorzystując nieporozumienie Marcina Wasilewskiego i Wojciecha Szczęsnego.

KKOMENTATOR :

"Groźnie...ah teraz błąd - będzie bramka! Tak jest... jeden, jedyny błąd..."





68. MINUTA - rzut karny


Kolejna świetna akcja Greków i zamieszanie przed polem karnym. Dimitris Salpigidis wychodzi 'sam na sam' z Wojciechem Szczęsnym, gdy ten go fauluje. Trybuny cichną. Polscy kibice czekają na błąd sędziego i liczą, że arbiter nie podyktuje 'jedenastki'. W tym samym czasie Grecy już cieszą się z wygranej.

KOMENTATOR :

"i teraz błąd Szczęsnego i rzut karny? wszystko się odwraca...
Karagounis a za Tytoniem ściana naszych pragnień... Karagounisssss.... BROOOOOOONI!!!! BROOOOONI!!!!! BROOONI PRZEMEK TYTOŃ!!!! NO TO MOŻE BYĆ PUNKT ZWROTNY DLA POLAKÓW!
"




Spotkanie obie drużyny kończyły w 10-tke. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, a nadzieja na awans wciąż pozostała żywa.

--------------------------------------------------------------------------
12.06.2012 - MECZ Z ROSJĄ

Od początku spotkania walka była wyrównana. Pomimo tego, że to Rosjanie byli faworytami tego spotkania Polacy wiedzieli o co grali i jaka jest stawka meczu. Wiedzieli, że muszą przynajmniej zresmisować ponieważ porażka wykluczyłaby z możliwości zagrania w ćwierćfinale Euro 2012. W tym spotkaniu to my mieliśmy więcej sytaucji podbramkowych jedak Rosjanie dobrze się bronili a jeszcze lepiej organizowali swoje zabójcze kontry. W pierwszej połowie piłka nawet wpadła do bramki przeciwnika. Posłał ją tam Eugen Polański, lecz sędzia odgwizdał spalonego.



37. MINUTA GOL Rosjan


Kolejna już łatwa strata Polaków i kolejna groźna akcja Rosjan. Wasilewski fauluje Żyrkowa kilkanaście metrów przed polem karnym. Arszawin dośrodkowuje, a Dzagojew pakuje piłkę z główki w długi róg bramki.

KOMENTATOR :

"Rosjanie i gol. Za głęboko weszliśmy w pole karne...za głęboko. Dzagoev trzeci gol w turnieju."




57. MINUTA GOL POLAKÓW

Biegnący prawym skrzydłem Piszczek zagrywa do Błaszczykowskiego, który zbiega do środka, przyjmuje piłkę, mija rywala i pięknie podkręconym strzałem w przeciwległy róg bramki pokonuje Małafiejewa.

KOMENTATOR:

"nikt tu teraz nie myśli, żeby rozgrywać powoli piłke. Szybko linia pola karnego będzie strzał i GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL, GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL, GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL KUBA BŁASZCZYKOWSKI JEST REMIS 1:1!!!!"



Zremisowaliśmy z faworytem ME, więc dlaczego mielibyśmy nie pokonać Czechów? Teraz pozostało czekać tylko do tego spotkania.

----------------------------------------------------------------------------
16.06.2012 - MECZ Z CZECHAMI


Na te chwile czekali chyba wszyscy fani Euro 2012. Spełnienie marzeń piłkarskich było na 'wyciągnięcie ręki'. Był tylko jeden warunek- pokonać Czechów. Po najlepszym meczu Polaków na Euro (z Rosją) wszyscy byli w dobrych nastrojach. Do tego wcześniej Rosjanie rozgromili Czechów aż 4:1, a my przecież z nimi zremisowaliśmy... Polscy kibice już się szykowali na wielką pomeczową fetę. Przez cały dzień we wszystkich mediach była mowa tylko o tym. Nic innego się nie liczyło. Wszędzie można było usłyszeć śpiewki kibiców ;

"Zaśpiewajcie z nami! Zaśpiewajcie z nami! Polska wygra dziś z Czechami!"
czy "Nikt nam nie powie, że nie zagramy w Kijowie!"

Powstawały również różnorodnego rodzaju memy na temat tego meczu :



oraz niesamowite filmiki na Youtube. Ja osobiście polecam ten do pooglądania, ponieważ łzy same napływają do oczu...

Kibice nie dopuszczali wtedy do siebie innej informacji niż tylko wygrana. Jedyną przeszkodą do uszczęśliwienia całej piłkarskiej Polski byli... właśnie Czesi.

początek meczu :

"DZIŚ OCZY WSZYSTYKICH POLAKÓW ZWRÓCONE NA WROCŁAW. NA STADION MIEJSKI WE WROCŁAWIU. 90 MINUT, KTÓRE TRZEBA WYKORZYSTAĆ I WYGRAĆ NIEWAŻNE JAK TRZEBA PO PROSTU WYGRAĆ"




(w trakcie meczu)

"We Wrocławiu zero do zera. W Warszawie jeden do zera po bramce Karagounis Grecy prowadzą z Rosją. Na 45 minut przed nami, Czechami, Rosjanami i Grekami w tej chwili w ćwierćfinale są Rosjanie i Grecy."


72. minuta gol Czechów


Jeden błąd, jedna kontra, jedna akcja. Tyle wystarczyło. Murawski rusza z akcją. Na polskiej połowie tylko Wasilewski i Perquis. Murawski fatalnie podaje. Trójka Czechów rusza z kontrą. Baros znakomicie rozprowadza akcję. Gdy z lewej strony uaktywnia się Jiracek, podaje właśnie do niego. Jiracek robi zwód do środka, Wasilewski ślizga się, Jiracek uderza. Piłka turla się do bramki obok rąk rzucającego się Tytonia.

KOMENTATOR:

"Pędzi tutaj Jiracek...uwaga Polacy ... do niego zagranie i gool... jeden jedyny błąd..."



(po meczu)

"Czesi wygrali z Polską 1:0... Czesi w ćwierćfinale Mistrzostw Europy. Polacy zgnębieni, przygnębieni dosłownie i w przenośni na kolanach jak choćby Łukasz Piszczek. Polacy przegrani. Ponad 2 lata przygotowań i w tym najważniejszym, ostatnim meczu to nie była polska, dobra gra, to nie była dobra, piłkarska gra naszej reprezentacji, a druga połowa, powiem nawet, że trochę zabolało mnie w sercu, kiedy patrzyłem na grę naszych zawodników i powiem szczerze, że czuję się nieco rozczarowany"




Koniec marzeń. Koniec tego wszystkiego. Koniec Polski. Dla Polaków Euro się już zakończyło. Kibice zawiedzeni i smutni. Fala krytyki spływa na trenera Smude. Skończyło się coś, co mogło przejść do historii. Dla nas to już koniec Euro.

Dla mnie pomimo tej porażki to były najpiękniejsze chwile jakie kiedykolwiek przeżyłam. Nie boję się tego powiedzieć, że po jednej stornie jak każdy kibic, dziękuje im za walkę i zaangażowanie. Jednak po drugiej mam do nich okropny żal i gniew, że spieprzyli taką okazje. Okazję, która może się już nigdy nie powtórzyć. Jak dla mnie całe polskie Euro można podsumować słowami "zaczęło się jak nigdy - skończyło, jak zawsze". Jednak ciągle wierze, że w przyszłości mogą oni przejść ogromną zmianę i uszczęśliwić wszystkich Polaków.

Polecam pooglądanie sobie na Youtube "Polska - EURO 2012 Przeżyjmy to jeszcze raz" - coś niesamowitego...

Na koniec przypominam o polskim hymnie na Euro, który wywołał wiele nieporozumień, aż w końcu nie został on wykonany na meczu inauguracyjnym, czyli -"Koko Koko Euro spoko", oraz trochę lepszym ogólnym hymnem Euro, a więc przebojem Oceany - "Endless Summer" :)

a Wy jak wspominacie Euro? Piszcie w komentarzach! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz